<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Mwi Wadysaw Gaj"> 
<author_1=St. Wrotny>
<author_2=>
<language=pl>
<style=press> 
<year="1953">
<month="2">
<date=1953-02-22>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
W marcu br. ekipa polskich zawodnikw skadajca si z 6-ciu mczyzn i 4-ch kobiet wyjedzie prawdopodobnie do Bukaresztu na mistrzostwa wiata w tenisie stoowym. Rozmawiamy o tej sprawie z mistrzem Polski w tej dyscyplinie sportu na lata 1946, 49 i 52, kierownikiem dziau w Chodni Skadowej w Warszawie, Wadysawem Gajem.
- Jakie mog by nasze szanse w Bukareszcie, w wypadku gdyby nasz udzia w mistrzostwach wiata doszed do skutku?
Wadysaw Gaj odpowiada:
- Nie ulega wtpliwoci, e mistrzostwa wiata nie zdobdziemy. Daleko nam jeszcze do najwyszej formy. Niemniej w ostatnich latach poziom tenisa stoowego podnielimy wyranie. W naszej najwyszej klasie gra ju duo modych, nowych zawodnikw. Gdy modzie dochodzi do gosu, zawsze wyjdzie z tego co dobrego. Tym modym trzeba jednak da mono grania z lepszymi od nich graczami. Musz si przecie od kogo uczy. Ta zasada, grania z lepszymi od siebie, utkwia mi w pamici jeszcze z czasw, gdy sam stawiaem pierwsze kroki w tenisie stoowym.
- A od jak dawna pan gra?
- Gram ju 18 lat.
- Utaro si mniemanie  przerywam  e tenis stoowy nie jest zbyt trudn gr...
- Owszem  mwi dalej Gaj  tenis stoowy jest nie trudn do opanowania gr, jeeli traktuje si go jako towarzysk zabaw. Jeeli si jednak chce doj do poziomu zawodniczego i do dobrych wynikw, trzeba przez dugie lata gra co najmniej po 5 godzin dziennie. Tak wanie ja grywaem przez wiele lat. Dzi niestety praca zawodowa ju mi na to nie pozwala. Oto dzisiaj na przykad, skocz prac dopiero okoo 9 wieczorem. Oczywicie nie ma mowy o treningu. Wiem, e wysokiej klasy zawodnicy czechosowaccy grywaj stale po 8 godzin dziennie!
</support> 	
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
